Liryczna chłosta

.
.

LUBIE KIEDY KOBIETA - RECENZJA

"lubie kiedy kobieta" to chujowy wiersz który powoduje że kobiety są niekomfortowe a chłopacy mają wyjebane bo walili konia do lepszego materiału. postacie ssą dupe jakaś laska co nikt ją nie zna i jebany self insert autora, weź ty kurwa nigdy suki na chuju nie miałeś ty tylko na pogo skakałeś


Kazimierz prezerwatywa-tetmajer zrobił tak komicznie chujowy wiersz, że 100 lat później, chuja zmienił i to dalej jest kurwa temat tabu, ale będą ci kurwa wmawiać że jest jakiś ważny i wcale nie ssie pały wiersz o tym jak baba ma cyce i dupe i chuj kurwa.


"Gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem" a jedyne jęki jakie słyszał to od jego matki gdy jego stary ją napierdalał kurwa ręcznie zrobioną różą z butelki quilmesa, a jedyne szybkie oddychanie to gdy jego spasiony kurwa kumpel szlachcic biegał na wfie jak jebany kotlet mielony.


Ten jebany baran potem jeszcze zrobił nowele o nazwie wesele i myślał o jaki to on zajebisty nie jest, a gdy dotkniesz wesela to jest to kurwa haczyk na nostalgie i jak to zawisza czarny zajebisty nie był i że musimy bronić polski, po czym jej jebany debil nie bronił i fuck you pierwsza wojna światowa, ale dziś nie o tym


Sam wiersz uprzedmiotowuje kobiete jako obiekt porządania, i no kurwa, ty wolisz gdy ci wymyślona suka skacze na kiju czy gdy pijesz z nią piwko na kanapie oglądając mitomana makajlera i jego szponcik na chaciegpt, seksoholik jebany tylko o dupie myśli i dopamince a nie myśli o konsekwencjach długotrwałych jego zachowania jak pierdolony qbik albo kurwa bedoes, najlepsze jest to że to nawet nie jest jedyny taki wiersz, bo przygłup kurwa zrobił "Virgini intactae", gdzie ponownie pokazuje swój brak wczesnej gry i jego niskiego tieru romantyzm, no już kurwa gang albanii był bardziej romantyczny.

WESELE - RECENZJA

Prezerwaciarz wlatuje z pełnym wydaniem tym razem, którego karzą się uczyć na pamięć w szkołach, i nie wnosi ono absolutnie nic, nie dodaje nic, nie zmienia nic, i pozwala ministrowi edukacji walić konia do swojej zajebistości w postaci bebecha wyjebanego na wietrze. Ta historia jest TAK KURWA NUDNA, że na sprawdzianach nie masz opisywać kurwa historii a kto kim był, masz robić kurwa charakterystyke, tak bardzo nic sie nie dzieje w tej jebanej noweli przypierdoleńca, więc i tym sie zajmiemy, bo ile można czytać o kurwa niczym


POETA - no kurwa self insert XDDDD, jebany dantego sie naczytał przygłup kurwa. typowy artysta, brat gospodarza, i jebany intelektualista co "ma przedstawiać polską inteligencje" ale co już przyświadczyliśmy ten debil był idiotą a nie intelektualistą. Odwiedza go ZAWISZA CZARNY KURWA XDDDDDDDDDDDDDDDD, ZAWISZA CZARNY, RYCERZ CZARNY SIE UKAZUJE SELF INSERTOWI AUTORA, i przypomina o "męstwie i bohaterstwie polaków", żeby na większego egoiste wyjść to sie nie da kurwa.


DZIENNIKARZ - Rudolf Starzewski, czyli kolega autora, redaktor krakowskiej gazety który był zmęczony polityką bo to jego praca i gówno tego typu, ukazuje mu sie Stańczyk, czyli kurwa błazen królewski, czyli idealny opis każdej postaci w tym zajebanym dramacie, i symbolizuje troske o ojczyzne i mądrość, a co ma piernik do wiatraka? chuj go wie ale autor sie czuje mądrzejszy pisząc to gówno więc zezwolili na wydanie.


GOSPODYNI - Anna Mikołajczykówna, czyli żona gospodarza, nie jest kurwa nikim szczerze, jedyne co robi to rozpierdala i sie przyczynia do jakiegoś fuckass powstania, ale w necie pisze że "bycie osobą spokojną, rozważną i godnie pełnąącą rolę pani domu" więc beka w chuj


PANNA MŁODA - Jadwiga Mikołajczykówna, no siostre jeszcze do tego wpierdol tak zajebiście będzie, a jej jedyny opis to bycie "RADOSNĄ I OTWARTĄ", więc sie naprawde kurwa starał przy pisaniu tak okropnej kurwa książki z tak wieloma kolegami kurwa, pokraka życiowa


Koniec końców wesele to nowela o niczym opowiadająca o niczym, pełniąca funkcje ego tripa autora, który pisząc tak okropną nowele myślał że cokolwiek zmieni, po czym wybuchła wojna a w drugiej należycie zdechł.

.

Theme by Repth